Wiele utworów muzycznych jest z powodzeniem adaptowanych do świata sportu. Zazwyczaj dotyczy to jednak muzyki popularnej lub rockowej, zaś folkowej względnie rzadko. Wyjątek stanowi niezapomniany “Taniec Eleny”.
“Taniec Eleny” to jedna z najbardziej poruszających i rozpoznawalnych kompozycji w historii polskiej muzyki filmowej. Utwór autorstwa Michała Lorenca powstał na potrzeby filmu “Bandyta” (1997), jednak bardzo szybko zyskał autonomiczne życie – wykorzystywany był w wielu innych kontekstach. Muzyka opiera się na prostym, ale poruszającym motywie melodycznym, zbudowanym na brzmieniu instrumentów smyczkowych i charakterystycznego fletu. Wykorzystuje rozwiązania znane z muzyki poważnej, ale też folku. Wielkie wrażenie robi tempo utworu, które rośnie z sekundy na sekundę, ale tylko po to, aby dokonać kolejnej wolty w zakresie tempa. “Taniec Eleny” balansuje między smutkiem a nadzieją – jego siła tkwi nie w bogactwie aranżacyjnym, lecz w oszczędności środków i głębokim ładunku emocjonalnym. Kompozycja doskonale oddaje klimat filmu, ale także potrafi samodzielnie poruszyć słuchacza, nawet bez znajomości fabuły. To muzyka, która nie potrzebuje słów, by opowiadać historie.
Kim jest Michał Lorenc?
Za stworzenie “Tańca Eleny” odpowiada Michał Lorenc. To jeden z najwybitniejszych polskich kompozytorów muzyki filmowej. Urodził się w 1955 roku w Warszawie i od lat 70. tworzy ścieżki dźwiękowe do filmów, zarówno polskich, jak i zagranicznych. W jego dorobku znajduje się ponad 150 kompozycji, a jego styl charakteryzuje się silnym ładunkiem emocjonalnym, liryzmem oraz umiejętnym budowaniem napięcia. Oprócz “Bandyty” stworzył oprawę muzyczną do takich filmów jak “Psy”, “Człowiek z nadziei”, “Kroll”, “Przedwiośnie”, “Zabić Sekala”, czy “Plac Zbawiciela”. Jego twórczość była wielokrotnie nagradzana, m.in. Polską Nagrodą Filmową Orzeł, a także doceniana poza granicami kraju. Lorenc znany jest z tego, że komponuje intuicyjnie.
O czym opowiada film Bandyta?
Film “Bandyta”, w którym został zawarty “Taniec Eleny”, to dramat sensacyjny z 1997 roku, wyreżyserowany przez Macieja Dejczera. Opowiada historię Brute’a – młodego Anglika, który trafia do Rumunii jako część programu resocjalizacji więźniów. Początkowo cyniczny i wycofany, z czasem zbliża się do Eleny. Dziewczyna jest ofiarą przemocy i traumatycznych przeżyć, ale między nią a Brute’em rodzi się nić zrozumienia i opiekuńczości. Film ukazuje brutalność życia na marginesie społeczeństwa, kontrastując ją z przebłyskami ludzkiego ciepła i woli przetrwania. W tle pojawiają się trudne tematy: handel ludźmi, korupcja, bezradność instytucji. “Bandyta” to opowieść o przemianie wewnętrznej, o tym, jak nawet najbardziej zagubieni mogą odnaleźć w sobie resztki człowieczeństwa. Muzyka Lorenca, a szczególnie utwór “Taniec Eleny”, pełni w filmie rolę emocjonalnego spoiwa – dopełnia ciszę, gdzie brakuje słów.
“Taniec Eleny” w sporcie
“Taniec Eleny” znalazł swoje miejsce także w świecie sportu, zwłaszcza tam, gdzie liczy się nie tylko wynik, ale i wyraz artystyczny. Utwór Michała Lorenca był wielokrotnie wykorzystywany przez łyżwiarzy figurowych w programach solowych i tanecznych. Został wykorzystany przez rumuńską gimnastyczkę Sandrę Izbasę jako podkład w ćwiczeniach wolnych podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich 2008 w Pekinie. Izbasa zdobyła wówczas złoty medal.
“Taniec Eleny” możemy także usłyszeć w polskim sporcie. Utwór ten otwiera mecze Widzewa Łódź, którego wyniki sprawdzicie dzięki lebull (meczyki.pl/bukmacherzy/lebull-opinie/527). Na stadionie w Sercu Łodzi “Taniec Eleny” zyskał wręcz znaczenie symboliczne, a jego rytm jest wyklaskiwany przez dziesiątki kibiców. Obecnie Widzew rywalizuje na poziomie Ekstraklasy, ale “Taniec Eleny” towarzyszy mu od kilkunastu lat.


